Opinie trenerów

Dwugłos trenerski po meczu dziesiątej kolejki II ligi, w której Nadwiślan Góra pokonał na własnym terenie 2-0 Puszczę Niepołomice. 

Dariusz Wójtowicz (Puszcza Niepołomice) – Zacznę od gratulacji. Beniaminek drugiej ligi wygrał ze spadkowiczem. To z pewnością fajna rzecz dla Nadwiślana. Pierwszy raz zdarza mi się przeżywać coś co muszę nazwać dziwnym zbiegiem okoliczności. Suma tych nieszczęść w naszych ostatnich meczach, te porażki są nie trudne do uwierzenia, ale tak jest. Dzisiaj było tak, że w sytuacji w której przeciwnik nie mógł nam nic zrobić to my sprezentowaliśmy czerwoną kartkę i dwie bramki. Na tym można zakończyć, bo chciałbym się skupić przede wszystkim na pozytywach z naszej strony. Wielu zawodników pokazało dziś bardzo dobrą dyspozycję, świetną grę. Mam tu na myśli czwórkę – może trochę paradoksalnie – obrońców, znakomicie zagrali. Kilku innych zawodników również zaprezentowało się na niezłym poziomie. To pozwala nieco pozytywnie patrzeć na kolejne spotkania. To oczywiście nie umniejsza sukcesu drużyny przeciwnej, bo wygrali dzisiaj mecz i mogą dopisać sobie trzy punkty.

Adam Nocoń (Nadwiślan Góra) – Gdybym miał ocenić ten mecz to uważam, że pierwsza połowę zagraliśmy słabiej. Zbyt schematycznie, za wolno. Ważnym momentem była czerwona kartka. Zespół Puszczy grał o jednego zawodnika mniej. W drugiej części meczu przyspieszyliśmy grę, lepiej oskrzydlaliśmy nasze akcje. Dobrze wykonywaliśmy stałe fragmenty gry, aczkolwiek bramkarz nam w tym trochę pomógł. Skoro jednak te stałe fragmenty gry były, to oznacza, że mieliśmy swoje akcje ofensywne, których są one skutkiem. Nasza gra w drugiej połowie mi się podobała. Trzeba wziąć pod uwagę, że Puszcza to spadkowicz z pierwszej ligi, a my dopiero co awansowaliśmy z trzeciej. To zwycięstwo na tle bardzo mocnego rywala jest cenne. Zaprezentowaliśmy dzisiaj naprawdę dobrze. Zawodnicy ciężko pracują na te zwycięstwa na treningach. Ciężko pracują na meczach. Każde spotkanie trzeba wybiegać, każdy punkt trzeba wywalczyć. Wygrał dziś kolektyw. Drużyna zapracowała na te punkty. To zwycięstwo na tle bardzo wymagającego rywala jest zasłużone. Może zabrakło nam ostatniego podania, ale gra w drugiej części meczu była już lepsza.  

/mb/