Cezary Zięba i Mateusz Borla podsumowują rundę jesienną w wykonaniu rezerw
FOTO JAKUB NOSKOWIAKZa zespołem rezerw wymagająca runda jesienna rozgrywek Texom Małopolskiej IV Ligi. Cezary Zięba i Mateusz Borla, trenerzy drużyny U21, w obszernym wywiadzie podsumowali pierwszą część sezonu. Zapraszamy do lektury!
W jakich nastrojach kończycie rundę jesienną?
Cezary Zięba: To była naprawdę bardzo wymagająca runda. Dla wielu naszych zawodników – szczególnie w tak młodym zespole – był to trudny okres. Z jednej strony towarzyszy nam niedosyt punktowy, ponieważ w kilku spotkaniach byliśmy bardzo blisko zdobyczy punktowych i lepszych rezultatów. Z drugiej strony jednak mamy pełną świadomość, że był to niezwykle ważny czas nauki i zbierania doświadczeń. Dla praktycznie wszystkich zawodników był to okres przestawienia się na rywalizację z piłką seniorską, a nie – jak dotychczas – grę w ligach juniorskich. To zupełnie inny poziom odpowiedzialności, intensywności i wymagań.
Tego etapu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat wyników czy tabeli. Dla zawodników jest to ogromna szansa i bardzo wartościowa możliwość rozwoju. Rywalizacja z seniorami w tak młodym wieku to doświadczenie, które procentuje w kolejnych sezonach i przyspiesza dojrzewanie piłkarskie. Dlatego, mimo trudności, nie patrzymy na ten okres negatywnie – wręcz przeciwnie, dostrzegamy w nim wiele pozytywów.
Jesteśmy przekonani, że ten czas zaprocentuje w przyszłości i realnie przyczyni się do rozwoju zawodników – przede wszystkim w wymiarze indywidualnym, ale także zespołowym.
Jak możesz skomentować jej przebieg?
CZ: Od samego początku wiedzieliśmy, jak trudna może być ta runda. Dysponujemy kadrą, w której zdecydowana większość zawodników nie miała wcześniej doświadczenia w piłce seniorskiej, a tym bardziej na poziomie IV ligi. Część z nich miała za sobą pojedyncze występy w niższych ligach, natomiast dwóch najbardziej doświadczonych zawodników ma zaledwie 20 lat. Najprawdopodobniej jesteśmy najmłodszą drużyną w tych rozgrywkach.
Mimo to nie narzekamy i nie zniechęcamy się. Widzimy, jak zawodnicy pracują, jaka jest ich etyka pracy i jak bardzo są zaangażowani w proces. Bardzo szybko musieli nauczyć się realiów IV ligi i przestawić się z piłki juniorskiej na seniorską, gdzie tempo gry, fizyczność, a przede wszystkim odpowiedzialność są zupełnie inne.
To właśnie odpowiedzialność – a częściej jej brak i wynikające z tego błędy indywidualne – decydowała o straconych bramkach. Patrząc jednak na wiek i doświadczenie naszej kadry, jest to naturalny element procesu. Mimo tych trudności w wielu meczach byliśmy konkurencyjni, a większość porażek to przegrane różnicą jednej bramki.
Rywalizowaliśmy z zespołami opartymi na zawodnikach ogranych na tym poziomie, a często również z piłkarzami, którzy przez lata występowali na szczeblu centralnym. Dla naszych młodych zawodników to bezcenne doświadczenie. Takiego kapitału nie da się zbudować natychmiast – wymaga on czasu, systematycznej pracy, odwagi, wysokich wymagań wobec siebie oraz kreatywności.
Tego właśnie oczekujemy od zespołu: odwagi w podejmowaniu trudnych decyzji i codziennego rozwoju poprzez ciężką pracę. A zaangażowania i etyki pracy naszym zawodnikom na pewno nie można odmówi.
Z jakimi założeniami i celami podchodziliście do rozgrywek i na ile udało się je zrealizować?
Mateusz Borla: Od samego początku naszym głównym założeniem był rozwój indywidualny zawodników. Wynik był istotny, ale nie stanowił celu nadrzędnego. Zależało nam na tym, aby zawodnicy regularnie grali na poziomie seniorskim i systematycznie podnosili swoje umiejętności. II drużyna ma być etapem przejściowym oraz miejscem przygotowania do przyszłej gry w I zespole Puszczy Niepołomice.
Pozytywy, negatywy i wnioski, które udało się wyciągnąć na przestrzenii tych kilku miesięcy?
CZ: Z całą pewnością dużym pozytywem jest postęp, jaki zawodnicy zanotowali na przestrzeni całej rundy. Z miesiąca na miesiąc coraz lepiej adaptowali się do wymagań piłki seniorskiej i dojrzewali do poziomu IV ligi. Rosła ich pewność siebie oraz jakość podejmowanych decyzji boiskowych. Z meczu na mecz zanikała również debiutancka trema, a w jej miejsce pojawiała się coraz większa odwaga w działaniach na boisku.
Ogromne zaangażowanie, ambicja oraz chęć pracy i rozwoju były widoczne praktycznie w każdym spotkaniu, a także podczas codziennych treningów. Bardzo wartościowym elementem była współpraca ze sztabem I drużyny oraz możliwość skorzystania w kilku meczach z zawodników pierwszego zespołu. Dla młodych piłkarzy rezerw stanowiło to istotną wartość dodaną w procesie ich rozwoju. Na podkreślenie zasługuje również duże wsparcie ze strony całego Klubu i Akademii dla „projektu rezerw”.
Po stronie minusów należy wskazać przede wszystkim proste błędy indywidualne, których ten poziom rozgrywkowy nie wybacza, a przeciwnicy potrafią wykorzystywać je natychmiast. Braki koncentracji oraz niewłaściwe decyzje kosztowały nas utratę punktów, jednak traktujemy to jako naturalny element procesu szkoleniowego.
Jaki plany macie na zimę? Nad czym zamierzacie popracować?
MB: Okres zimowy to dla nas czas dalszej pracy i wykonania kolejnego kroku naprzód. Mamy zaplanowane ciekawe i wymagające sparingi, które będą dobrym sprawdzianem dla zespołu i pozwolą wejść na wyższy poziom rywalizacji. Skupimy się na kompleksowości działań w ataku i obronie, a także na lepszym rozumieniu gry w różnych fazach meczu. Duży nacisk położymy również na indywidualne przygotowanie zawodników oraz ich rozwój techniczno-taktyczny. To bardzo ważny okres w sezonie, w którym można wykonać realny postęp, dlatego każdy trening i każde spotkanie traktujemy jako istotny element tego procesu.
Jakie perspektywy rysują się na wiosnę?
MB: Na rundę wiosenną chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony. Nadal zamierzamy ogrywać młodych zawodników na poziomie IV ligi, bo tylko w taki sposób mogą się rozwijać i zdobywać niezbędne doświadczenie. Wierzymy, że dobrze przepracowana zima oraz wnioski wyciągnięte po rundzie jesiennej przełożą się na lepszą jakość gry i większą stabilność zespołu. Najważniejsze pozostaje to, aby zawodnicy robili stały postęp i byli coraz bliżej gotowości do kolejnych kroków w swojej piłkarskiej drodze.
