Najbliższy rywal: GKS Tychy
FOTO OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIOW samo południe pierwszego dnia marca „Żubry” rozegrają spotkanie o szczególnie wysokiej stawce. Zwycięstwo pozwoli nam oddalić się jeszcze mocniej od zagrożonej strefy – a każdy punkt dla rywala będzie potencjalnie na wagę złota. W ramach 23. kolejki Betclic I Ligi zagramy z walczącym o utrzymanie GKS-em Tychy.
Tyszanie czekają na zwycięstwo od sierpnia minionego już roku. Od tego momentu dopisywali do swojego dorobku wyłącznie pojedyncze punkty za remisy, powoli osuwając się w tabeli. U progu nowego miesiąca zajmują w niej przedostatnie miejsce z 14 punktami na koncie – tyle samo ma ostatnia w klasyfikacji mielecka Stal. Strata śląskiego zespołu do bezpiecznej pozycji wynosi już pięć punktów. Gospodarze niedzielnego spotkania muszą zacząć ją niwelować natychmiast, jeśli chcą pozostać na poziomie zaplecza PKO BP Ekstraklasy.
Nie udało się to im w poprzedni weekend, kiedy ulegli bezpośredniemu rywalowi w walce o pozostanie w lidze – Górnikowi Łęczna, który w efekcie przeskoczył GKS w tabeli. W rozgrywanym na wyjeździe meczu jedyną bramkę zdobył obrońca rywali, Luka Guček. Zespół tyszan rozpoczął ten mecz w wyjściowym zestawieniu: Jakub Mądrzyk – Julian Keiblinger, Jakub Tecław, Igor Łasicki, Luís Silva, Tobiasz Kubik – Damian Kądzior, Marcin Listkowski, Jacek Wuwer, Bartłomiej Barański – Daniel Rumin. Po przerwie na boisku pojawili się również Dani Sandoval, Paweł Łysiak, Kacper Wełniak, Marcin Szpakowski oraz Piotr Krawczyk.
W pogoni za utrzymaniem zespół GKS-u Tychy zdecydował się na interesujący ruch, jakim było powierzenie zespołu Łukaszowi Piszczkowi – byłemu wybitnemu reprezentantowi Polski, dla którego jest to pierwsza samodzielna praca szkoleniowa na poziomie centralnym. Na ten moment obiecujący trener zalicza jednak trudne zderzenie z Betclic I Ligą: od 12 listopada, kiedy przejął zespół GKS-u, podniósł z boiska tylko dwa punkty po remisach z Odrą Opole i Polonią Warszawa. Pozostałe cztery mecze przegrał. Drużyna nadal przeżywa kryzys, który 40-latek musi przełamać, jeśli chce zapisać w Tychach pozytywną kartę swojej przyszłej kariery trenerskiej.
Arbitrem niedzielnego spotkania został sędzia Damian Krumplewski z Mrągowa. Jego asystentami będą Dawid Błażejczyk oraz Damian Sadowski. Arbitrem technicznym został Piotr Szypuła, zaś za system VAR odpowiedzą Karol Iwanowicz i Damian Gawęcki. To pierwsze spotkanie „Żubrów”, które poprowadzi sędzia Krumplewski – nie tylko w tym sezonie, lecz podczas całej swojej kariery w tej roli.
Podczas rundy jesiennej to właśnie w meczu przeciwko nam zespół tyszan odniósł ostatnie ligowe zwycięstwo. Jedyną bramkę dla „Żubrów” zdobył wówczas debiutujący Felipe Nascimento, pokonując bramkarza gości pięknym, bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego. Niestety, zespół rywala odwrócił wówczas wynik spotkania, inkasując komplet punktów. Przez ostatnie pół roku sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie i to Puszcza przystąpi do niedzielnego meczu w roli delikatnego faworyta. Czy wypełnimy ją poprawnie i sięgniemy po punkty na trudnym terenie? Przekonamy się już 1 marca po 12:00.
