Tomasz Tułacz: Nie mamy nic do stracenia
Sobotnia część 3. kolejki Betclic I Ligi przyniosła „Żubrom” przełamanie oraz pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie. Po ostatnim gwizdku wygrany mecz z Odrą Opole skomentowali szkoleniowcy obydwu drużyn: Tomasz Tułacz oraz Łukasz Tomczyk.
Tomasz Tułacz (Puszcza Niepołomice): Bardzo cieszymy się z tego, że nareszcie wygraliśmy, że strzeliliśmy bramki. Myślę, że zapracowaliśmy solidnie na to zwycięstwo: oddaliśmy 10 strzałów na bramkę rywala, wypracowaliśmy 8 rzutów rożnych. Kontra 1 na 1 w pierwszej połowie też była taką akcją, która mogła się skończyć bramką.
Rywal był bardzo groźny, niewygodny. To zespół budowany tak jak nasz, trochę na nowo. Wiedzieliśmy jednak, że to zadanie będzie trudne. Do Odry sprowadzono graczy z przeszłością ekstraklasową i wyróżniających się zawodników I ligi. Dlatego na chłopakach ciążyła duża odpowiedzialność – ale mimo tej trudności chcieliśmy spróbować to wygrać i wykorzystać swoje atuty. To się dzisiaj stało.
Bardzo się cieszę, bo ciężko jest – uwierzcie mi – pracować w sytuacji, w której przegrywa się dwa pierwsze mecze i zalicza się falstart. Szczególnie, kiedy przegrywa się je jedną bramką. Można było coś więcej w tych wcześniejszych meczach ugrać. Dzisiaj jednak już myślimy o tym, co będzie w następnym meczu. Przygotowujemy się do niego.
Bardzo liczę na to, że ten zespół będzie się scalał, coraz lepiej funkcjonował ze sobą. Jeszcze raz gratuluję chłopakom, bo dali dzisiaj nie 100%, a dużo więcej procent siebie. Chwała im za to.
Mieliśmy dobrze przygotowany pressing, szczególnie przy otwarciu gry przez przeciwnika. Bardzo się cieszę z tego, jak świetną reakcją popisali się chłopaki do przerwy, bo strzelili dwie bramki jeszcze przed nią. To było kluczowe dla tego meczu. Ważna była jednak także postawa po przerwie, kiedy szukaliśmy kolejnej akcji, żeby powyższyć wynik i zapewnić sobie wygraną.
Do Gdyni pojedziemy powalczyć o dobry wynik. Ta liga pokazuje, jak często faworyci mylą się, nie osiągają pełnej zdobyczy punktowej. My na to liczymy. Wiadomo, że nikt nikogo tu nie zlekceważy, a zespół rywala też się przygotowuje, ale my nie mamy nic do stracenia, tylko wiele do zyskania.
Na koniec chciałem jeszcze podziękować naszym kibicom. Tradycyjnie świetny doping. Byli z nami i bardzo nam dzisiaj pomogli.
Łukasz Tomczyk (Odra Opole): Dobrze otworzyliśmy pierwszą połowę. Mieliśmy taką fajną energię na starcie – przy stałych fragmentach gry, czy przy pressingu. Chcieliśmy otworzyć wynik i to zrobiliśmy. Mieliśmy 1:0 dla siebie. Myślę, że wtedy wdarło się trochę nerwowości.
Wiem, że mecze w Niepołomicach są trudne, bardzo szarpane, dużo jest stykowych sytuacji, fauli, autów. Trzeba się do tego szybko zaadoptować i nie popełniać tylu fauli, tylu strat jak my dzisiaj. Puszcza w tym jest dobra, może później taką grę przesunąć na Twoją połowę, w Twoje pole karne. Kolokwialnie mówiąc, może wepchnąć Cię z tym wszystkim do bramki. I to się działo. Mieliśmy za mało spokoju, kultury z piłką. Za mało wyrachowania, by nie popełniać głupich fauli i przytrzymać ten mecz, nie dać się tak zamknąć.
Gratuluję gospodarzom zwycięstwa. Mieli dużo dobrych momentów przy stałych fragmentach gry. Bardzo nam zagrażali. Ich siłą jest energiczna gra na połowie przeciwnika i zasłużenie wygrali.
