AKTUALNOŚCI

Tomasz Tułacz: Jesteśmy w kryzysie

FOTO: OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIO

Za nami mecz 10. kolejki Betclic I Ligi, w którym „Żubry” z Niepołomic zagrały u siebie z Polonią Bytom – nieznacznie, jedną bramką, ulegając rywalowi. Mecz na tradycyjnej pomeczowej konferencji podsumowali obydwaj trenerzy: Tomasz Tułacz oraz reprezentujący gości Konrad Gerega.

Tomasz Tułacz (Puszcza Niepołomice): Bardzo trudno przyjąć kolejny niekorzystny wynik. To jest trzecia porażka pod rząd jedną bramką. Ewidentnie jesteśmy w kryzysie – raz, że punktowym, a dwa: mentalnym. To było dziś widać. Zdając sobie sprawę z wagi spotkania, wychodzimy i przez 20 minut nas nie ma na boisku, i to nie dlatego, że Polonia tak dobrze grała. Oddawaliśmy jej pole. Wiemy, w jakim jesteśmy miejscu, jakie mamy cele, ale nie pomagamy sobie taką grą.

Mieliśmy po przerwie dobry moment w drugiej połowie, kiedy miałem wrażenie, że wyglądamy lepiej. Natomiast jak zawsze ostatnio – wkradł się indywidualny błąd, który kosztował nas bramkę w końcówce meczu. Trudno było to odrobić zespołowi, który jest pod ścianą. Wiemy, gdzie jesteśmy w tabeli, więc tym bardziej jesteśmy dziś bardzo, bardzo rozczarowani.

Warunki fizyczne Konrada Stępnia i Adriana Piekarskiego są bardzo podobne, ale zmieniliśmy im dziś pozycje. Adrian grał wcześniej z napastnikiem gości w jednym zespole, a my jednocześnie chcieliśmy mieć trochę więcej rzeczy czysto piłkarskich w środku pola. Taki był plan, ale plan to jedna rzecz, a realizacja – druga. Gratuluję Polonii, bo to jest ważne zwycięstwo, bez niego prawdopodobnie bylibyśmy zrównani punktami w tabeli. Rozmawialiśmy o tym z zawodnikami, oczywiście bez przyciskania ich do ściany, ale liczyliśmy na wzięcie odpowiedzialności. Niestety, z głębokim smutkiem muszę powiedzieć, że nie daliśmy rady.

Patrzyłem i nie mogłem uwierzyć w to, jak wykonujemy stałe fragmenty. Na boisku zawodnicy dostają swobodę wybierania schematów, ale przecierałem oczy, patrząc na to, jakich dokładnie dokonujemy wyborów. Zawodnicy muszą myśleć nie jako „ja”, tylko „my”. Pewność siebie jest ważna, ale musimy myśleć zespołowo przy pewnych schematach. „Ja” zdaje egzamin tylko przy wolnym bezpośrednim. W kombinacyjnych rzeczach, w których podobno jesteśmy mocni, odczuwam jednak ogromne rozczarowanie.

Konrad Gerega (Polonia Bytom): Jesteśmy bardzo zadowoleni. Gratulacje dla drużyny. Wygrać na Puszczy, a przy tym jeszcze nie stracić bramki, to jest duża rzecz.

Wiedzieliśmy, że coś musimy zmienić w naszej grze, bo za często remisowaliśmy. Wprowadziliśmy zmiany, było trochę roszad, które się nam dziś udały. Wierzę w tych chłopaków, więc bardzo się z tego cieszę. Dziękuję kibicom za przybycie – wiem, że dziś był również bardzo istotny mecz hokeja i część mogła zostać na miejscu. Od meczu z Ruchem do dzisiaj, przez cały miesiąc, cały czas czuliśmy ich wsparcie i bardzo to doceniamy.

Co do meczu, to było bardzo trudne spotkanie. Dużo gry bezpośredniej, mało składnych akcji, wiele pojedynków. Wiedzieliśmy, że ten mecz zapewne będzie się tak układał, natomiast wszyscy to uciągnęli, a szczególnie świetni stoperzy. Gratulacje dla Daniela, który wrócił do treningu dopiero w tym tygodniu i nie miał łatwo, a zdobył cenną bramkę. Teraz przed nami regeneracja – i pracujemy dalej.