Najbliższy rywal: Stal Rzeszów
W pierwszym spotkaniu listopada „Żubry” czeka wyjazd na Podkarpacie. W stolicy województwa zagramy z miejscową Stalą, która zdążyła się już odbudować po gorszym starcie sezonu i utrzymuje solidną pozycję w środku stawki.
Rzeszowianie przystąpią do meczu z nami z pozycji dziesiątego zespołu Betclic I Ligi, tracącego dwa punkty do strefy barażowej. Jeszcze w okresie letnim Stal okupowała ostatnie miejsca w tabeli, lecz zdążyła „po drodze” odkopać się z nich serią czterech zwycięstw z rzędu. Dziś notuje wyniki w kratkę, niezmiennie utrzymujące ją blisko topowej szóstki. W czwartkowy wieczór awansowała także do 1/8 finału STS Pucharu Polski, wygrywając na wyjeździe z Arką Gdynia.
W ostatnim spotkaniu ligowym zespół z Rzeszowa nieznacznie przegrał na boisku beniaminka z Bielska-Białej, zdobywając jedną bramkę – już w 22. minucie meczu do siatki trafił Vladislav Krasovskiy, lecz Podbeskidzie w ostatnich minutach (88. i 90.) wyprowadziło dwa celne ciosy na wagę trzech punktów. Stal rozpoczęła to spotkanie w wyjściowym składzie: Svyatoslav Vanivskyi – Marco Thiede, Marcin Kaczor, Vladislav Krasovskiy, Ksawery Kukułka – Szymon Pukała, Mateusz Leniart, Sean Goss, Wojciech Brzęk, Marvin Rittmüller – Aleksander Buksa. Po przerwie na boisku pojawili się także Emanuel Wiśniowski, Marcin Listkowski oraz Szymon Salamon.
Pojedynek Stali Rzeszów z Puszczą ponownie będzie rywalizacją dwóch trenerów o najdłuższym stażu w swoich klubach. Szkoleniowiec rzeszowian, Marek Zub, pracuje w Stali już ponad trzy lata – i choć oczywiście nie może się równać z dekadą pracy trenera Tułacza, to jednak na tle częstych zmian na ławkach trenerskich innych klubów jego kadencja odznacza się długością. Przed zatrudnieniem w Rzeszowie, trener Zub długimi latami pracował poza Polską, między innymi w lidze litewskiej, łotewskiej, białoruskiej i kazachskiej. Zaliczył także epizod w GKS-ie Bełchatów, wówczas rywalizującym w PKO BP Ekstraklasie. Największe sukcesy osiągał na Litwie, dwa razy zdobywając mistrzostwo tamtejszej A Lygi oraz trzykrotnie po krajowy puchar. Ma w swoim dorobku również Superpuchar Litwy. Wszystkie trofea zdobywał jako trener FK Žalgiris Wilno.
Za uznanym szkoleniowcem już 121 oficjalnych spotkań w roli trenera Stali, z czego 44 wygranych. 23-krotnie również remisował i 54 razy schodził do szatni pokonany. Jego zespół realizuje model, na który odważnie postawili włodarze rzeszowskiego klubu: jest oparty głównie na młodych zawodnikach, wspieranych przez kilka bardziej doświadczonych ogniw. Ta mieszanka potrafi skutkować wahnięciami formy, lecz pozwala regularnie walczyć z najlepszymi zespołami Betclic I Ligi.
Poniedziałkowe spotkanie w Rzeszowie jako arbiter główny poprowadzi sędzia Paweł Wreszczyński z Kalisza. Na liniach pomogą mu Mariusz Borkowski oraz Dawid Maciejewski. Sędzią technicznym został Mateusz Mastaj, zaś system VAR obsłużą wspólnie Mateusz Złotnicki i Arkadiusz Nestorowicz.
Optymizmem przed meczem ze Stalą może napawać nas domowa dyspozycja rywala. Rzeszowianie zdobywają w tym sezonie punkty głównie na wyjazdach, zaś w domu – wygrali tylko jedno spotkanie na cztery. Jak będzie tym razem i czy zadbamy o utrzymanie tej statystyki u piłkarzy Stali? Przekonamy się już w poniedziałek, 2 listopada o godz. 20:30.
