AKTUALNOŚCI

Najbliższy rywal: ŁKS Łódź

FOTO: OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIO

Każdy kolejny sezon to niezmiennie duże ambicje i oczekiwania w obozie Łódzkiego Klubu Sportowego. Nie inaczej jest teraz: zespół z al. Unii Lubelskiej od pierwszych kolejek utrzymuje się w szerokiej czołówce tabeli. By walczyć o awans, musi jednak ustabilizować formę.

Nasz nadchodzący przeciwnik regularnie przeplata udane, zwycięskie spotkania okresami pogorszenia wyników. Jeden z nich trwa zresztą teraz, utrudniając łodzianom wejście do strefy bezpośredniego awansu. ŁKS w trzech ostatnich meczach zanotował dwa ligowe remisy oraz zaskakującą, pucharową porażkę z grającym o ligę niżej zespołem GKS-u Tychy. W efekcie nadal pozostaje ulokowany tylko w strefie barażowej, na trzeciej lokacie – tracąc do drugiej Miedzi Legnica dwa punkty.

W poprzedniej ligowej kolejce łodzianie zremisowali na wyjeździe z Arką Gdynia. Mecz zamknął się wynikiem 1:1, a remis dla naszego rywala uratował były zawodnik Puszczy, Artur Crăciun – który pewnie wykonał rzut karny w końcowych minutach starcia. ŁKS rozpoczął ten mecz w wyjściowym składzie: Damian Węglarz – Julian Keiblinger, Krzysztof Fałowski, Artur Crăciun, Bartosz Farbiszewski, Dominik Sokół – Kacper Terlecki, Mateusz Wysokiński, Kōki Hinokio – Kacper Nowakowski, Karol Podliński. Po przerwie na boisku pojawili się także Alan Siwek, Marcel Błachewicz, Michał Kaput, Igor Strzałek oraz Lenard Szczygieł.

Od końca listopada minionego roku za wyniki ŁKS-u odpowiada młody, 39-letni trener Grzegorz Szoka. Ambitny szkoleniowiec zapisał już jedną dobrą kartę na poziomie Betclic I Ligi, prowadząc zespół Znicza Pruszków – i bez większych trudności utrzymując go na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. W ŁKS po początkowej sinusoidzie ustabilizował wyniki drużyny, w poprzednim sezonie włączając się w realną walkę o awans – przegraną dopiero po awansie do baraży.

Do tej pory trener Szoka schodził z boiska jako pokonany tylko sześciokrotnie w 27 oficjalnych spotkaniach. Dziewięć razy remisował, a jego zespół odniósł 12 zwycięstw. Statystyki te przekładają się na średnią 1,67 „oczka” na mecz.

Piątkowy mecz w Niepołomicach jako arbiter główny poprowadzi sędzia Bartosz Frankowski z Torunia. Na liniach pomagać będą mu Jakub Winkler i Mikołaj Kostrzewa. Sędzią technicznym został Mateusz Mastaj, zaś system VAR obsłużą Jarosław Przybył oraz Damian Gawęcki.

Poprzedni sezon dostarczył nam doskonałych wspomnień, związanych ze spotkaniami z tym rywalem. „Żubry” dwukrotnie pokonały łodzian w dość spektakularnych okolicznościach. Jesienią wygraliśmy z ŁKS na wyjeździe aż 3:0, de facto zmieniając ówczesnego szkoleniowca rywala – to właśnie po tym meczu na ławce łodzian zameldował się trener Szoka. Wiosną zaś wyrwaliśmy zwycięstwo u siebie, na kolejkę przed końcem przedłużając szanse na grę o PKO BP Ekstraklasę. Czy tym razem dobra passa również znajdzie ciąg dalszy? Przekonamy się w piątkowy wieczór, 11 września po godz. 20:45. Jak zawsze – przy K2 w Niepołomicach.

Bilety wciąż dostępne na stronie bilety.puszcza-niepolomice.pl.