AKTUALNOŚCI

Najbliższy rywal: Podbeskidzie Bielsko-Biała

FOTO: OSCAR MROZOWSKI | OVERLIA STUDIO

Sierpień kończymy podwójną dawką spotkań z ligowymi beniaminkami. O ile jednak tego z Unią Skierniewice nie będziemy wspominać dobrze, o tyle starcie z Podbeskidziem Bielsko-Biała na pozór zapowiada się nieco lepiej. Zespół z Beskidu Śląskiego po powrocie do Betclic I Ligi… wyłącznie remisuje.

Za bielszczanami pięć spotkań, zakończonych pięcioma podziałami punktów. Niezależnie od jakości i pozycji w tabeli danego rywala, „Górale” zawsze kończą spotkanie z jednym punktem na koncie. Czy to dołująca po spadku gdańska Lechia, czy przebudowująca się Stal Mielec, czy też aspirująca do awansu Miedź Legnica – wszystko zawsze kończy się remisem. W poprzedni weekend tak też stało się w meczu z nieco chimeryczną Odrą Opole. Bramkę dla bielszczan zdobył wówczas Oskar Tomczyk, doprowadzając do wyrównania w 76. minucie gry.

Podbeskidzie rozpoczęło wówczas mecz w wyjściowym składzie: Michał Matys – Maksymilian Sitek, Kamil Sochań, Marcin Biernat, Arkadiusz Kasperkiewicz, Daniel Pietraszkiewicz – Lucjan Klisiewicz, Aleksander Iwańczyk, Oskar Sewerzyński, Marcin Urynowicz – Evgeniy Shikavka. Po przerwie na boisku pojawili się również Jan Majsterek, Tōki Hirosawa, Oskar Tomczyk, Wojciech Słomka oraz Krzysztof Twardosz.

Architektem awansu i solidnego startu Podbeskidzia w Betclic I Lidze jest nazwisko znane z ekstraklasowych ławek trenerskich: Marcin Włodarski. 43-letni szkoleniowiec, były wieloletni trener młodzieżowych reprezentacji Polski, pojawił się w Bielsku-Białej na początku listopada minionego roku. Doskonała runda wiosenna pozwoliła mu na awans po wygraniu baraży na szczeblu drugoligowym – a wraz z obecnymi rozgrywkami składa się na 27 oficjalnych spotkań w roli trenera „Górali”. Tylko trzy z nich zakończyły się porażką jego zespołu. 15 wygrał, zaś dziewięciokrotnie dzielił się punktami. Wszystkie te liczby składają się na imponującą średnią dwóch zdobytych „oczek” na mecz.

Rozjemcą sporów w sobotnim spotkaniu będzie sędzia Albert Różycki z Łodzi. Na liniach pomagać będą mu Michał Gajda oraz Julia Bukarowicz. Sędzią technicznym został Hubert Zięba, zaś za system VAR odpowiedzą Tomasz Marciniak i Katarzyna Fijarczyk.

To pierwsza wizyta tego arbitra w Niepołomicach od 6 kwietnia, kiedy poprowadził zwycięski dla nas mecz z Polonią Warszawa. Liczymy na to, że z sobotniego spotkania również będziemy mieć dobre wspomnienia!

Do spotkań z Podbeskidziem wracamy po ponad trzech latach przerwy. Kiedy trwała nasza dwuletnia przygoda w najwyższej lidze, Podbeskidzie czasowo spadło do Betclic II Ligi. W otoczeniu obydwu zespołów przez ten czas wiele się zmieniło, lecz historia najnowsza spotkań z bielszczanami może nas napawać względnym optymizmem. Na ostatnie trzy spotkania Puszczy i Podbeskidzia dwa razy górą były „Żubry”, zanotowano także jeden remis. Jak potoczy się mecz w nadchodzącą sobotę? Przekonamy się już 29 sierpnia o godz. 15:30 – ponownie przy K2 w Niepołomicach.

Bilety wciąż dostępne na stronie bilety.puszcza-niepolomice.pl.