AKTUALNOŚCI

Najbliższy rywal: Śląsk Wrocław

FOTO: PACZKOWSKA KRYSTYNA

Przed nami jedno z najciekawszych spotkań ligowej wiosny w Niepołomicach. W sobotni wieczór, 21 marca przy K2 zagości aktualny wicelider tabeli Betclic I Ligi, rozpędzający się wrocławski Śląsk. Pierwszy gwizdek rozpocznie to spotkanie o 19:30.

Zespół z Dolnego Śląska po nieudanej inauguracji 2026 roku, kiedy zanotował remis z Ruchem Chorzów i porażkę z legnicką Miedzią, szybko wrócił na dobre tory. Za wrocławianami cztery kolejne zwycięstwa – choć jedno przyznane w formie walkoweru – i dwanaście dodatkowych „oczek” na koncie, które w obliczu częstych wpadek rywali wywindowało ich na drugie miejsce w tabeli. Podobnym bilansem: czterema kolejnymi kompletami punktów, legitymuje się zespół trenera Tułacza, co zwiastuje dodatkowe emocje na naszym stadionie. Czyjaś passa w sobotę może ulec bolesnemu zakończeniu.

W poprzedni weekend Śląsk zmierzył się na wyjeździe z rywalem, który w podobnych okolicznościach niedawno pokonała również Puszcza – walczącym o utrzymanie tyskim GKS-em. Drużyna z Wrocławia wyraźnie wygrała, pokonując przeciwnika 4:2. Śląsk wyszedł na dwubramkowe prowadzenie już po trzynastu minutach, utrzymując je do samego końca. Do siatki tyszan trafiali wówczas Michał Mokrzycki, Yehor Matsenko oraz Przemysław Banaszak. Ostatni z wymienionych wykorzystał w tym celu rzut karny, podyktowany w końcowych minutach meczu. Do własnej siatki trafił także golkiper gospodarzy, Jakub Mądrzyk, niefortunnie interweniując w pierwszym kwadransie spotkania.

Zespół z Wrocławia przystąpił do tego meczu w wyjściowym składzie: Michał Szromnik – Krzysztof Kurowski, Yehor Matsenko, Lamine Ba, Mariusz Malec, Marc Llinares – Piotr Samiec-Talar, Patryk Sokołowski, Michał Mokrzycki, Luka Marjanac – Timotej Jambor. Po przerwie na boisku pojawili się również Michał Rosiak, Dorian Markowski, Oskar Wojtczak, Przemysław Banaszak oraz Jorge Yriarte.

Szkoleniowcem wrocławian od końca grudnia 2024 pozostaje utytułowany słoweński trener, Ante Šimundža. 54-latek to trzykrotny mistrz Słowenii i jednokrotny zdobywca tytułu w Bułgarii. Śląsk zatrudniał go z misją utrzymania na szczeblu PKO BP Ekstraklasy w poprzednim sezonie – i choć wynik sportowy nie został osiągnięty, jego kadencja przyniosła poprawę gry Śląska. Do pozostania ligę wyżej zabrakło przede wszystkim punktów, które wrocławianie utracili jesienią minionego sezonu. Šimundža kontynuuje więc misję, tym razem walcząc o powrót do klubowej elity kraju. Jak na ten moment – pozostaje na najlepszej drodze do osiągnięcia celu.

Przez ponad rok dotychczasowej pracy Słoweniec poprowadził wrocławian w 44 oficjalnych spotkaniach. 19 z nich wygrał, 13 razy przegrywał, zaś dwunastokrotnie dzielił się punktami. Uśredniając, przynosi to łączny wynik 1,57 punkta na mecz.

Rozjemcą sporów w meczu „Żubrów” ze Śląskiem będzie sędzia Dominik Sulikowski z Gdańska. To jego drugi mecz z udziałem naszego zespołu w trwających rozgrywkach, a pierwszy domowy. Jesienią trójmiejski sędzia poprowadził nasze wyjazdowe starcie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, zakończone remisem 1:1. W sobotę na liniach będą mu towarzyszyć Jakub Winkler oraz Rafał Brieger. Sędzią technicznym został Leszek Lewandowski, zaś za system VAR odpowiadać będą Piotr Urban oraz Paulina Baranowska.

Po raz ostatni wrocławianie pojawili się w Niepołomicach na zakończenie poprzedniego sezonu. Wówczas obydwie drużyny żegnały się z PKO BP Ekstraklasą, dzieląc się punktami po remisie 1:1. Bramkę dla „Żubrów” zdobył wtedy Łukasz Sołowiej, otwierając wynik spotkania w pierwszej części gry. Czy tym razem mecz zostanie rozstrzygnięty? Kto wyjdzie obronną ręką ze starcia dwóch rozpędzonych drużyn? Przekonamy się już w sobotni wieczór przy K2.

Bilety wciąż dostępne na stronie bilety.puszcza-niepolomice.pl.