Tomasz Tułacz: Nie możemy szukać usprawiedliwień
Mecz w Pruszkowie zakończył ligową niedzielę. Niestety – nie po myśli „Żubrów”, które uległy Pogoni Grodzisk Mazowiecki jedną bramką. Po ostatnim gwizdku odbyła się tradycyjna, pomeczowa konferencja prasowa, na której spotkanie podsumowali obydwaj szkoleniowcy – Tomasz Tułacz i jego imiennik, Tomasz Kafarski.
Tomasz Tułacz (Puszcza Niepołomice): Gratulacje dla zespołu Pogoni, ich sztabu i drużyny. To dla nich ważne zwycięstwo.
Bardzo mocno przygotowywaliśmy się do tego meczu w wielu aspektach. Zawiedliśmy sami siebie. Jesteśmy rozczarowani, bo naprawdę chcieliśmy tu zagrać dobrze pod każdym względem, ale straciliśmy bramkę w sposób… właśnie taki, nad którym pracowaliśmy, by go unikać. Mieliśmy nie dawać przeciwnikowi czasu na zagranie takiej właśnie prostopadłej piłki na szybkich wahadłowych, których Pogoń posiada. Tak straciliśmy bramkę, którą potem próbowaliśmy odrobić. Myślę, że były ku temu sytuacje, szczególnie po stałym fragmencie, ale po prostu nie jesteśmy w tym elemencie skuteczni.
Trzeba oddać Pogoni, że w bardzo zdeterminowany sposób, do samego końca broniła tego wyniku. Kiedy złapała swobodę działań, mieliśmy spore problemy. Dla nas to duże rozczarowanie, ale nie zostaje nam nic innego, jak tylko zebrać się w sobie i spróbować poszukać innych rozwiązań. Zostały nam 32 kolejki do końca, musimy jak najszybciej wejść na obroty i ruszyć. Liga pokazuje, że będzie bardzo ciężko.
Chcieliśmy mocniej niż zwykle zmieniać stronę, przenosić ciężar z jednej na drugą. Tam szukaliśmy swoich przewag. Chcieliśmy dogrywać, bo mieliśmy w środku trzech bardzo dobrze grających głową piłkarzy. Ale jedno to chcieć, pracować na treningach, a drugie – przenieść to na mecz. Za mało było spokoju w rozegraniu, za mało chęci wychodzenia po piłkę. Aspekt gry w ofensywie na razie kuleje. Jednak nie możemy szukać usprawiedliwień, że zespół jest nowy czy przebudowany. Nie można się wiecznie opierać na takich argumentach. Nie mamy czasu na to, żeby jeszcze czekać. Po prostu – jeśli nie strzelasz bramek, nie wygrywasz. Jeśli popełniasz taki błąd jak przy bramce rywala, to niestety kosztuje utratą wszystkich punktów.
Ciężko na gorąco oceniać, czy wynik jest sprawiedliwy. Pewne jest to, że powinniśmy być skuteczni, a Pogoń była skuteczna i wygrała zasłużenie. Musimy się zebrać w sobie, a przede wszystkim – zastanowić się nad tym, w jakim kierunku budować ten zespół. Widzę, że dzisiaj trochę uszy opadły zawodnikom. Przyjeżdżaliśmy tutaj z dużą wiarą wobec tego, co zrobiliśmy na zajęciach, ale niestety nie mogliśmy tego przenieść na mecz.
Tomasz Kafarski (Pogoń Grodzisk Mazowiecki): Bardzo cieszy nas to, co wydarzyło się dziś na boisku. Dziękujemy kibicom za liczne wsparcie, przyszli tutaj nas wspierać i zobaczyli dobry mecz. Wygrać z takim zespołem jak Puszcza – to duża rzecz i znaczy, że zawodnicy podjęli rękawicę. Drużyna była cierpliwa, konsekwentna i potrafiła się w wielu momentach mocno poświęcić.
To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Stworzyliśmy kilkanaście bardzo dobrych akcji, w pierwszej połowie przypieczętowaliśmy dobrą grę bramką. W drugiej zbyt często traciliśmy piłkę, budując się od bramki. Rywal to wykorzystywał, ale drużyna wytrzymała napór. Szacunek dla chłopaków za to. Wygrywamy i dopisujemy trzy cenne punkty do tabeli.
